Podstawą przepisu jest suszony korzeń mniszka oraz łopianu. Pierwszy z nich daje wątrobie lepsze możliwości do pracy. Niweluje złogi oraz nadmiar tłuszczu. Łopian natomiast jest doskonałym ziołem oczyszczającym krew, przez co sprawia, że nasza cera jest lepiej ukrwiona i ma lepszy wygląd.
Herbata jednak dla mnie jest nie do wypicia w tej wersji podstawowej. Dodałam więc do niej:
- miętę
- macierzankę
w takiej samej proporcji jak korzeń łopianu i mniszka. Jedną łyżkę mieszanki zalewam wodą i powoli gotuję na małym ogniu przez 5 min. Można dodać trochę cytryny lub soku, jeśli nadal herbata jest zbyt aromatyczna.
Korzeń mniszka
Źródło: http://www.care2.com/
Korzeń ma działanie moczo- i żółciopędne. Działa przeciwckurzycowo, odtruwająco na cały organizm, wzmacnia jego odporność Jest stosowany również przy podagrze, reumatyzmie, zatwardzeniu czy bezsenności. Zawiera gorzkie związki seskwiterpenowe, triterpeny, inulinę, fitosterole, garbniki, sole mineralne m.in. potas, kwasy organiczne. Korzeń mniszka jest szczególnie polecany po wirusowym zapaleniu wątroby, w początkach kamicy żółciowej i po zabiegach na drogach żółciowych.
CIEKAWOSTKA : suszony korzeń mniszka po zmieleniu jest substytutem kawy.
Korzeń łopianu
Źródło: https://www.eatweeds.co.uk/
Właściwości korzenia łopianu są znane od niepamiętnych czasów. Jest ceniony za swoje działanie moczo- i żółciopędne, przyspieszające przemianę materii, uspokajające, przeczyszczające. Napar z korzenia ogranicza rozwój bakterii i grzybów oraz pobudza pracę żołądka, wątroby, nerek i trzustki. Korzeń łopianu zawiera olejki eteryczne, fitosterole, inulinę, związki poliacetylenowe, substancje białkowe, garbniki, kwasy organiczne, związki śluzowe oraz sole mineralne, zwłaszcza fosfor i siarkę. Napar szczególnie polecany jest w nieżytach przewodu pokarmowego oraz niektórych chorobach skórnych.
A Wam jak smakuje??